Co słychać w Związku?

Jak od początku informowaliśmy, naszym podstawowym celem jest doprowadzenie do takiej zmiany prawa, aby taksówkarz mógł zarobić na siebie i swoją rodzinę pracując 5 dni w tygodniu po 8 godzin. Zebraliśmy już Wasze propozycje zmian w przepisach i wybraliśmy te, które naszym zdaniem rzeczywiście powinny zmienić sytuacje na rynku przewozu osób i jednocześnie mają szansę na przeforsowanie. Jednocześnie rozpoczęliśmy proces szukania poparcia dla naszych postulatów. I tu prawdopodobnie wielu z kolegów zaskoczę, ale w wielu punktach mamy takie poparcie władz Warszawy. Jako ciekawostkę podam, że Ratusz wyszedł z inicjatywą przywrócenia limitów licencji TAXI.

Ale poza tym głównym i najważniejszym dla nas zadaniem pracujemy także nad rozwiązywaniem naszych codziennych, drobnych problemów. W trakcie rozmów z Komendantem Straży Miejskiej oraz z Naczelnikiem I Oddziału Terenowego uzyskaliśmy obietnicę, że patrole SM zwrócą uwagę na niektóre postoje TAXI, które są notorycznie zastawiane przez prywatne samochody. Kopie korespondencji umieściłem na końcu tego tekstu.

Często otrzymujemy pytania, co zamierzamy zrobić ze „spółdzielniami”, m. in. pod Rotundą. Chyba nikt nie sadzi, że w pięciu pojedziemy i będziemy się bili z taksówkarzami, którzy okupują tego typu miejsca? Służby (SM i Policja) nie mogą nic z tym zrobić, dopóki nie mają zgłoszenia od poszkodowanych. To my, taksówkarze, musimy sobie z tym poradzić. Związek może w tym pomóc organizując skoordynowane działania taksówkarzy i służb nakierowane na takich „kolegów”. Ale to sami taksówkarze muszą podjechać na taki postój i następnie złożyć zeznania. My tego za nich nie zrobimy. Zainteresowanych prosimy o kontakt z nami.

Jednym z celów „Warszawskiego Taksówkarza” jest także poprawa wizerunku taksówkarza w odbiorze społecznym. Stąd także takie nasze działania, jak zbiórka krwi pod Dworcem Centralnym w lipcu. Jej efekt był przeciętny. Ale media zauważyły nasze wysiłki i pojawiły się wzmianki mówiące o oddawaniu krwi przez taksówkarzy. Wszyscy musimy zrozumieć, że łatwiej nam  , taksówkarzom, będzie walczyć o nasze postulaty, kiedy będziemy mieli poparcie społeczeństwa. A takie możemy otrzymać tylko wtedy, kiedy będziemy po prostu lubiani. Dlatego myślimy nad cyklicznym zbieraniem krwi oraz kilkoma innymi akcjami społecznymi. Niestety bez Waszej pomocy możemy tylko nad tym myśleć.

Naprawdę nie musicie zapisywać się do Związku, żeby pomóc sobie i nam. Oczywiście wszystkich do tego zachęcam, ale zapraszam do współpracy wszystkich warszawskich taksówkarzy, nie tylko członków naszego Związku.

 

Jarosław Iglikowski

 

Pismo do Straży Miejskiej

Odpowiedź od Straży Miejskiej