Gowin zapowiada zmiany. Taksówkarz bez egzaminu ze znajomości miasta?

gazeta wyborczaJarosław Gowin (PO) ujawnił kilka szczegółów w sprawie otwarcia dostępu do 150 zawodów. I już wzbudził protesty

Minister sprawiedliwości to kolejny polityk z rządu Donalda Tuska, wokół którego działań może być wkrótce tak głośno jak wokół ACTA czy listy leków refundowanych. W sobotę z premierem przedstawi reformy dotyczące usprawnienia sądownictwa i poszerzenia wolności gospodarczej. Gotowy będzie m.in. projekt ustawy otwierającej dostęp do 150 zawodów, w których pracuje w sumie 500-700 tys. osób.
Parę szczegółów ujawnił w sobotę podczas spotkania z krakowianami. Przyszło ponad sto osób, wielu wyszło zdenerwowanych. – Wiem, że część z państwa już nigdy na mnie nie zagłosuje, ale planujemy stanowcze i głębokie zmiany – mówił w sobotę.

Przykłady? By zostać taksówkarzem, nie trzeba będzie już zdawać egzaminu z topografii miasta. – Urzędnicy z Warszawy mówili mi, że rocznie do tych egzaminów trzeba oddelegowywać kilka osób – twierdził Gowin. Zaznaczał, że nadal obowiązkowe będą zaświadczenia o niekaralności, a także o stanie zdrowia.
– Dla taksówkarzy likwidujemy tylko jeden wymóg, ale w przypadku innych zawodów deregulacja będzie radykalna. Każdy z zawodów analizujemy we współpracy z ekspertami – zapowiedział minister.
Czy planujecie likwidację egzaminów państwowych, które potwierdzającą wiedzę w danej dziedzinie? – niepokoił się jeden z uczestników spotkania. Gowin: – Jestem gospodarczym liberałem, uważam, że kompetencje najlepiej weryfikuje wolny rynek. Nie umiem dziś jeszcze odpowiedzieć, w przypadku jakich zawodów znikną egzaminy państwowe. Różny będzie stopień deregulacji.
Według Gowina w dwa, trzy lata dzięki deregulacji przybędzie do 100 tys. miejsc pracy. Minister prognozuje też, że dzięki reformom odwróci się niekorzystny dla PO trend w sondażach i poparcie zacznie rosnąć.

Więcej…