Kilka słów

Wrzesień, czas do szkoły. To pierwszy rok walki „Warszawskiego Taksówkarza” o to, co nam się należy. Wchodzimy na drogi zupełnie obce kierowcy taksówki. Nie jesteśmy politykami, dlatego czasem ciężko będzie nam zrozumieć niektóre „zagrania” władzy. Z czasem jednak nabierzemy doświadczenia i już nie będzie tak łatwo wyprowadzić nas na manowce.

My, jako Związek, chcielibyśmy opowiedzieć trochę o tym, co się dzieje teraz i działo do tej pory w naszych szeregach. Zaczęliśmy na początku kwietnia od spotkania i ustalenia priorytetów działań. Pierwszym konkretnym celem było zaprezentowanie się szerokiemu gronu koleżanek i kolegów. Jak to wyszło, można poczytać w artykule o akcji krwiodawstwa. Dalsze działania prowadzimy wielotorowo co oznacza, że staramy się napisać projekt ustawy zmieniającej część przepisów dotyczących taksówek tak, abyśmy przestali być siłą najemną, a zaczęli być mikro przedsiębiorcami nie tylko z założenia.

Równolegle staramy się pobudzić Straż Miejską do pomocy przy „odblokowywaniu” postojów TAXI w najbardziej newralgicznych miejscach naszej pracy, co nie zdejmuje z WAS odpowiedzialności  za porządek na nich i obowiązku informowania o zauważonych nieprawidłowościach na „słupach”, w miejscu naszej pracy (wykonanie telefonu 986 jest bezpłatne).

Staramy się także pozytywne relację z Panem Prezydentem Michałem Olszewskim, który wspiera nasze działania ze strony Ratusza. Wystąpiliśmy o wydanie informacji do Administracji i Spraw Obywatelskich przy ul. Canaletta, dotyczącej wydanych w Warszawie licencji na transport drogowy taksówką osobową. Jednak odmówiono nam podania informacji o takich podmiotach z uwagi na ochronę danych osobowych. Złożyliśmy w tej kwestii odwołanie i wychodzi na to, że odmowa była bezpodstawna. Jesteśmy przekonani, że uda nam się te informacje uzyskać. Pomoże nam to w walce z oszustami podszywającymi się pod warszawskie taksówki. A jest ich coraz więcej. Jak widzicie całkiem niezłe relacje z Ratuszem nie są równoznaczne z zaprzestaniem walki o nasze. Tam, gdzie widzimy szanse wygranej, tam walczymy i wygrywamy.

Dziękujemy za wpłaty i darowizny na konto Związku, które pozwalają nam na ponoszenie różnego rodzaju wydatków, związanych z opłatami w urzędach, do których kierujemy pisma. Kto był choć raz w tej „fabryce druków i pieczątek” wie, że za wszystko z nas przedsiębiorców ciągną. Składka, która wpływa na konto Związku, pozwala nam też na utrzymanie strony internetowej, jak i adresu siedziby Związku. Biura nie mamy, ale korespondencja gdzieś przychodzić musi.

SERDECZNIE DZIĘKUJEMY za wsparcie i wiarę w nasze działania. Na chwilę obecną przewidujemy intensywniejsze działania i zabiegi w sprawie egzaminów na rok 2014. Z uwagi na to, iż sierpień to „martwy sezon”, a politycy są na wakacjach, nie ma z kim rozmawiać. Czas goni, wrzesień rozpoczyna naszą batalię o lepsze jutro.

W pierwszym tygodniu września przygotujemy  dokumentację fotograficzno -pisemną w sprawie niszczenia znaków drogowych przez firmy, które się na nich reklamują .

Każda nasza interwencja pisemna trwa dość długo z przyczyn od nas niezależnych. Terminy ustawowe są dla urzędników podstawą i przeciągają je do granic możliwości. Dlatego czujemy się jakbyśmy stali w miejscu i to wzbudza ogólne poczucie bezsilności w gronie Kolegów. Ale jeżeli my się poddamy, to kto za nas to zrobi?

Wszelkie dalsze sugestie działań  i deklaracje pomocy przyjmiemy z otwartymi ramionami, czekamy na WASZ głos w NASZEJ sprawie. Dostępni jesteśmy na stronie internetowej www.warszawskitaksowkarz.pl  lub na mieście.

 

Artur