Najbliższa przyszłość naszej branży

Przewoźnik jeżdżący dla Lyfta

      Wszyscy mamy dość oszustów, działających na naszym rynku. Tych wszelkiej maści przewoźników, nightów, „ochroniarzy”, „psychologów”, „masażystów” i innych podejrzanych indywiduów, podszywających się pod taksówkarzy. Mamy też dość nieudolnych służb, które nie potrafią skutecznie walczyć z tym procederem. Niestety, w bliskiej przyszłości może okazać się, że nie to jest naszym największym problemem. Niedawno taksówkarze we Francji musieli walczyć o swoje prawa. Doszło do palenia samochodów i potyczek z policją. Na rynek francuski próbuje bowiem wejść amerykańska firma Uber. Firma ta działa na zasadzie przewozu osób (trochę informacji o tej firmie znajdziecie w artykule:

http://www.private-equity.pl/taxi5_itaxi_mytaxi_czy_moze_uber_lub_lyft_rewolucja_na_rynku_taksowek.php).

      Po próbach we Francji Uber planuje wejść na nasz polski rynek. Lyft, także opisany w tym artykule, już rozpoczął „operację Polska”. Już szuka pracowników do biura w Warszawie, już sonduje reakcję rynku i środowiska na ich wejście. Obydwie firmy bazują na przewoźnikach. Obydwie firmy mają w nosie, że taki przewóz jest w Polsce nielegalny. Kupiły sobie zmianę prawa w Stanach Zjednoczonych, będą próbowały zrobić to w Polsce. We Francji proces ten został chwilowo wstrzymany, ale zobaczymy, jak to się skończy. Inwazję ze Stanów udało się w Paryżu spowolnić, bo francuscy taksówkarze potrafili się zjednoczyć i wspólnie walczyć o swoje. Czy My będziemy w stanie się temu przeciwstawić? W obecnym rozproszeniu i podziałach środowiska taksówkarskiego jest to mało realne..

      Co nas czeka? Wcześniej czy później ekonomią zostaniemy zmuszeni do przejścia do Ubera czy Lyfta. W Stanach Zjednoczonych w niektórych miastach już 30% taksówkarzy zdało licencje i jeździ dla Ubera czy Lyfta. Może zarobimy mniej, a może tyle samo. Nie wiem.

      Co czeka polskie korporacje TAXI? Nie mają szans (czytaj: KASY) w zderzeniu z tymi potentatami. Czy spróbują powalczyć? Oby! Jeśli połączymy siły i przestaniemy walczyć ze sobą, jeśli korporacje połączą siły z nami, taksówkarzami, to mamy szansę. Jeśli prezesi tradycyjnie będą patrzyli tylko na czubek własnego nosa, na własny, bieżący zysk, to przegrają. I my, taksówkarze razem z nimi. Zobaczymy, jak dalej potoczą się sprawy.