Problem z postajami TAXI w Warszawie

W Warszawie mamy dwojaki problem z postojami TAXI.z12942706Q,Postoj-taxi-przy-ul--Pilsudskiego

Pierwszy polega na zbyt małej liczbie postoi. Brakuje ich w centrum miasta, na Krakowskim Przedmieściu, przy wielu stacjach metra. W ostatnich latach powstało kilka nowych, ale niewiele z nich ma sensowną lokalizację. Na przykład konia z rzędem temu, kto wytłumaczy mi, na kogo ma oczekiwać taksówkarz na postoju przy skrzyżowaniu ulic Płowieckiej i Lotniczej. Natomiast nie ma postoju na Nowym Świecie i Krakowskim Przedmieściu, gdzie wieczorami ludzie szukają taksówki. Warszawiacy sobie poradzą z zamówieniem taksówki, ale turyści już niekoniecznie. Natomiast taksówkarze okupują chodniki, czym utrudniają ruch pieszym oraz narażają się na mandaty. Dlatego Pan Marcin Wojdat, Sekretarz m. st. Warszawy obiecał, że nasza prośba o utworzenie postoju/ów funkcjonujących w godzinach wieczorno-nocnych na Krakowskim Przedmieściu zostanie poważnie rozpatrzona. Liczymy na pozytywną odpowiedź na nasze prośby.

Drugi problem z postojami TAXI polega na tym, że kilka z nich jest „zaanektowanych” przez spółdzielnie. Taksówkarze są z nich przepędzani, często wręcz zastraszani. Klienci często są oszukiwani przez taksówkarzy (ale nie tylko taksówkarzy) tam stojących. Ostatnio do UM wpłynęło kilka skarg na taksówkarzy stojących na postoju pod byłym kinem Moskwa. Stąd prośba nasza i urzędników, abyśmy podjeżdżali na te postoje. W przypadku problemów wzywajmy od razu policję lub straż miejską. Przecież sytuacja, kiedy kilkunastu ludzi jest w stanie zastraszyć kilka tysięcy taksówkarzy nie jest sytuacją normalną. Jeśli sami się nie uporamy z tym problemem, to postoje te będą po prostu likwidowane. Problem jest o tyle istotny, że istnieje spore prawdopodobieństwo, iż na nowych postojach na Krakowskim Przedmieściu dojdzie do takiej samej sytuacji. A więc po co tworzyć nowy postój, jeśli ma z niego korzystać kilka osób, a nie wszyscy taksówkarze. I po co tworzyć postój, który za chwilę zostanie zlikwidowany.