Wrześniowy protest taksówkarzy

Od kilku dni docierają do nas pytania o protest, o którym informują już niektóre korporacje. Tym razem nie my go organizujemy i nie bierzemy w nim udziału. Nie bierze w nim udziału żadna organizacja, która od półtora roku walczy o zmiany w przepisach. Nie organizują go taksówkarze. W spotkaniu organizacyjnym udział wzięli szefowie następujących firm: Ele, Sawa, Gold, Glob, Merc, Plus, Halo-Ok, EcoCar, Tele400400 i Volfra. Zaproszeni byli jeszcze przedstawiciele Euro, Grosika, Wawy i City. Niegodni zaproszenia okazali się przedstawiciele MPT, myTaxi, iTaxi, „Solidarności”, Grupy Inicjatywnej i SZZTRP. Byliśmy także my (Warszawski Taksówkarz) oraz Ogólnopolskie Stowarzyszenie Licencjonowanych Taksówkarzy. Jednak organizatorzy nie chcą się podpisać pod swoim dziełem mimo, iż wydali na nie sporo pieniędzy.

W związku z tym, że organizatorzy uznali niektóre firmy i organizacje walczące od dłuższego czasu o zmianę przepisów za niegodne prawa do wzięcia udziału w przygotowaniach do protestu oraz z im znanych przyczyn nie chcą się podpisać pod tym protestem udając, że to dzieło samych taksówkarzy, Warszawski Taksówkarz nie bierze udziału w przygotowaniach do tego wydarzenia. Nie bierze w nim udziału żadna organizacja społeczna taksówkarzy (stanowisko Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Licencjonowanych Taksówkarzy jest dosyć niejednoznaczne i powinno się znaleźć na ich profilu na Facebooku). Jednocześnie informujemy, że nie negujemy potrzeby wspólnego działania. Po prostu nie rozumiemy sytuacji, w której pomija się ludzi i firmy od dłuższego czasu działające dla dobra taksówkarzy. Zaś firmy zarabiające na oszustach okradających taksówkarzy każdego dnia nagle walczą z oszustami. Czyli walczą same ze sobą??? Nie jesteśmy w stanie tego wytłumaczyć ani sobie, ani innym. Stąd taka nasza decyzja.

 

Jarosław Iglikowski

Przewodniczący ZZT „Warszawski Taksówkarz”